Czy istniały siwe hucuły?

Jak wszyscy, zaczy­nałam nie mając żadnej wiedzy.

W ciągu lat moich badań rodo­wodów hucul­skich nie­jed­no­krotnie natra­fiałam na mate­riały, które utwier­dzały mnie w prze­ko­naniu, że w prze­szłości u hucułów wystę­po­wała maść siwa. Tym­czasem w ciągu ostat­nich lat sto­sun­kowo często spo­tykam się z opi­niami, że nigdy nie ist­niały siwe hucuły czy­stej rasy. Jak więc było naprawdę?

Dr Jac­kowski w arty­kule „Skąd wzięły się konie hucul­skie?“ [2008] napisał:
(…) na Huculsz­czyźnie bywały konie róż­nych ras, typów i różnej maści, ale nie wszystkie zasłu­gują na miano „hucułów“, tak jak nie można powie­dzieć, że poru­sza­jące się po pol­skich dro­gach toyoty są … samo­cho­dami pol­skiej kon­strukcji. Rozu­mując w ten sposób łatwo spo­strze­żemy róż­nicę pomiędzy końmi hucul­skimi a końmi z Huculsz­czyzny. Wtedy nie trudno będzie nam zro­zu­mieć, że mogły tam być konie i siwe, i iza­be­lo­wate, i innych jeszcze maści.

Można z tego wnio­skować, że wśród „czy­sto­ra­so­wych“ hucułów koni siwych i iza­be­lo­wa­tych nie było i być nie powinno.

Pod­le­ga­jąca armii stad­nina w Łuczynie hodo­wała raczej konie ciemno umasz­czone, a więc: kare, gniade i myszate. Tym czasem Huculi lubo­wali się w koniach sro­ka­tych. Zale­żało im na tym, żeby ich koń był łatwy do zauwa­żenia na roz­le­głych poło­ni­nach i do odróż­nienia od konia sąsiada, chcieli też żeby był efek­towny i nie­po­wta­rzalny. Wszystko to jednak nie oznacza, że hodo­wali konie tylko i wyłącznie sro­kate. Na pokazy koni hucul­skich orga­ni­zo­wane w latach 1899 – 1914 w Żabiem Huculi przy­pro­wa­dzali także konie innych maści. Czy koń siwy lub iza­be­lo­waty nie mógł ludziom w tam­tych cza­sach tak jak sro­kacz wydawać się efek­towny?

Hol­länder w swojej książce „Koń huculski“ (1938) napisał:
Z zapi­sa­nych od roku 1924 do ksiąg rodo­wych 701 klaczy czysto hucul­skiego pocho­dzenia wpi­sałem:
Gnia­dych – 263, w tym 50% ciemno gnia­dych, 103 z pręgą, 154 bez odmian, sro­ka­tych – 212 a to gniado-sro­ka­tych 118, kasz­tano-sro­ka­tych 44, karo-sro­ka­tych 31, siwo-sro­ka­tych 8, bułano-sro­ka­tych 7, myszato-sro­ka­tych 4. Karych – 89, z tych 66 bez odmian, 4 z pręgą; kasz­tanów – 76, z tych 18 z pręgą, 20 bez odmian; siwych – 27, a to 6 z pręgą i 2 bez odmian; buła­nych – 18, a to 17 z pręgą, 12 bez odmian; mysza­tych – 12, wszystkie z pręgą, 4 bez odmian; iza­be­lo­wa­tych – 4, w tym 2 bez odmian.
Po tym cytacie, wydaje się, że nie ma się nad czym dalej zasta­na­wiać. Skoro Hol­länder napisał, że opi­sane przez niego klacze były „czysto hucul­skiego pocho­dzenia“, znaczy to, że zda­rzały się hucuły siwe, iza­be­lo­wate, a nawet siwo-sro­kate. Jak więc należy rozu­mieć wypo­wiedź dr Jac­kow­skiego? Czyżby Hol­länder zesta­wiając swoje dane roz­minął się z prawdą? Dla­czego tak zrobił? Jego już o to zapytać nie można, a doku­menty opi­sy­wa­nych przez niego koni zagi­nęły w czasie wojennej zawie­ruchy.

Cie­kawą jest też sprawa, że wśród koni, które opisał Hol­länder, mało było mysza­tych. Czyżby daw­niej ta maść wcale nie była wśród hucułów powszechna, a więc i typowa?

W książce „Konie hucul­skie“ (1988) Brze­skiego i in. w roz­dziale „Okres II Wojny Świa­towej (lata 1939 – 1944)“ możemy prze­czytać:
Do 1944 r. dzia­łały ogiery uznane z hodowli pry­watnej. Były to: Janosik, Gacek, Gil i Haracz.

Nie ma tam żadnej adno­tacji, że maść Jano­sika była nie­ty­powa, a z I tomu Księgi Stadnej Koni Hucul­skich możemy się dowie­dzieć, że był on koniem siwym.

W tej samej książce w roz­dziale „Cha­rak­te­ry­styka koni zaro­do­wych“ prze­czy­tamy:
Od 1967 r. (tom II) maść siwa nie wystę­puje.

Dalej Brzeski i in. cytują za Hac­klem (1938):
Maść siwa uwa­żana jest za nie­ty­pową dla hucuła. Wytwo­rzyła się ona praw­do­po­dobnie przed I wojną świa­tową, kiedy to klacze hucul­skie kryto ara­bami.

Jest to cał­kiem praw­do­po­dobne. Także wiele ogierów użyt­ko­wa­nych w Łuczynie pod koniec XIX wieku miało domieszkę krwi koni arab­skich, w tym Stirbul, Taras i zało­ży­ciel ist­nie­ją­cego do dziś rodu męskiego Hroby. Teraz już jednak nie da się usunąć z popu­lacji koni hucul­skich wszyst­kich „arab­skich genów“. Gdyby bowiem wycofać z hodowli konie noszące w sobie geny Hro­bego, Stir­bula i Tarasa nie pozo­stałby już żaden hucuł. Nie­stety, do dnia dzi­siej­szego prze­trwali przede wszystkim potom­kowie koni z Łuczyny, a nie ory­gi­nal­nych hucułów z połonin. A skoro tak, po co pro­te­stować prze­ciwko maści siwej? Czy zmiany czysto este­tyczne (maść), jakie mogły spo­wo­dować „arab­skie geny” są waż­niejsze od trud­niej­szych do zauwa­żenia zmian w budowie i psy­chice koni, które na skutek tego krzy­żo­wania zaszły?

Hol­länder w swojej książce nie miał nic prze­ciwko siwym hucułom i nie zapro­po­nował jej usu­nięcia. Nie prze­szka­dzały mu też „arab­skie domieszki“. Nam też nie powinny one prze­szka­dzać. Trudno bowiem zna­leźć rasę, w pro­cesie two­rzenia której nie zostały użyte konie arab­skie. A wła­śnie przed I wojną świa­tową w Łuczynie zaczęła powstawać rasa huculska w takiej formie, w jakiej znamy ją współ­cze­śnie, choć małe konie gór­skie ist­niały na tym terenie już kil­kaset lat wcze­śniej.

We współ­cze­snym pro­gramie hodowli koni rasy hucul­skiej [2007] zapi­sano, że hucuły nie mogą być siwe. Takie sfor­mu­ło­wanie wywo­łuje u mnie lekkie zakło­po­tanie. Po co bowiem zabra­niać czegoś, co jest nie­moż­liwe? Maść siwą warun­kuje gen domi­nu­jący. Skoro więc nie ma już siwych hucułów, nigdy więcej ich nie będzie. Chyba, że są takie wśród koni uwa­ża­nych za hucuły na Ukra­inie. Czy jednak konie ze współ­cze­snej Ukrainy zostaną kiedyś uznane za rasowe hucuły? Czy byłoby to słuszne? To temat na zupełnie inny artykuł. Nie jest to jednak wyklu­czone, bo od 2010 roku na Ukra­inie pro­wa­dzona jest księga stadna dla koni hucul­skich, jeszcze nie uzna­wana w żadnym z krajów hodu­ją­cych konie tej rasy.

Czy maść siwa została jednak z hodowli wyeli­mi­no­wana celowo? Nie spo­tkałam się z mate­ria­łami, w któ­rych byłaby o tym mowa. Nato­miast przej­rzenie Księgi Stadnej każe mi sądzić, że maść siwa została utra­cona przez przy­padek, czy żeby napisać to bar­dziej naukowo – z powodu dryfu gene­tycz­nego.

Zresztą, we wstępie do wyda­nego dru­kiem w 1962 roku I tomu księgi stadnej koni hucul­skich Hol­länder napisał:

(…) umasz­czenie koni hucul­skich jest roz­maite. Prze­waża maść gniada we wszyst­kich odcie­niach do pło­wego włącznie, sro­kata o różnym umasz­czeniu plam, kara czę­ściej z odcie­niem wronim lub myszatym, kasz­ta­no­wata, bułana, myszata, rza­dziej siwa i iza­be­lo­wata.

Siwe klacze Fiska Khc 15 (Hroby I-7 – NN) i Gozia Khc 24 (Gacek – Jonta) przez prawie całe swoje życie kryte były ogie­rami pół­krwi, nie mogły więc zostawić po sobie raso­wego potom­stwa. Nale­żały one do pry­wat­nych wła­ści­cieli, którzy zapewne nie zda­wali sobie sprawy, że to co robią ze swoimi kla­czami, może mieć w przy­szłości wpływ na obraz całej rasy hucul­skiej.

Siwy ogier Biczyk Khc 2 (Bijok – Ska­winka) przez rok (1957) był na punkcie kopu­la­cyjnym w Skawie i przez 3 lata (1958 – 1960) w Stró­żach. Czy to ze względu na swoje umasz­czenie nie krył hucul­skich klaczy? Czy też wła­ści­ciele kry­tych przez niego klaczy po prostu nie reje­stro­wali ich źre­biąt? W tan­tych cza­sach było to powszechne. Na pod­stawie Księgi Stadnej nie sposób jednak stwier­dzić, jak było.

Nato­miast siwa klacz Choina Khc 11 (Gacek III – Cze­remcha), którą Cywiński za „bardzo typową”, była użyt­ko­wana w pań­stwowej hodowli naj­pierw w stad­ninie w Jodłow­niku, a potem w Tyliczu i tylko przy­padek sprawił, że spo­śród jej pięciu źre­biąt jedno było siwe. Czemu tego źre­bięcia (klaczki Okrzemka po Cedryt), nie użyto w hodowli? Ze względu na maść, czy może z powodu wad budowy lub sła­bego zdrowia? Czy ktoś to jeszcze pamięta?

Wiele jest pytań, na które ja nie potrafię odpo­wie­dzieć. Jestem jednak pewna, że w prze­szłości były siwe konie, które opi­sy­wano jako konie hucul­skie. Więcej już jednak takich koni nie będzie wśród potomków hucułów obecnie uwa­ża­nych za rasowe.

autor: Kata­rzyna Kwie­cińska-Olszewska

21. czerwca 2013 by Tomasz Maciejewski
Categories: Aktualności, Artykuły o koniach | Możliwość komentowania Czy istniały siwe hucuły? została wyłączona