Konie huculskie — Historia rasy“ K. Kwiecińska-Olszewska

projekt okładki

Kilka słów o autorce książki

Kata­rzyna Kwie­cińska-Olszewska w 2002r uzy­skała tytuł magi­stra inż. pisząc pracę pt. „Ana­liza wyników eko­no­micz­nych i opra­co­wanie wariantów hodowli koni hucul­skich w Gła­dy­szowie” ,  następnie w 2007r uzy­skała tytuł dok­tora pisząc pracę dok­torską pt.: „Ana­liza rodo­wo­dowa koni hucul­skich”.

W czasie stu­diów odbyła dwie prak­tyki zwią­zane z końmi hucul­skimi. W 1999r i 2000r w Stad­ninie Koni Hucul­skich Gła­dy­szów oraz w 2000r w pry­watnej Stad­ninie Koni Hucul­skich i Arab­skich Izby.

Obecnie pra­cuje jako nauczy­ciel chowu i hodowli zwie­rząt gospo­dar­skich i ama­tor­skich w Cen­trum Edu­kacji EDUS w Woło­minie (szkoła poli­ce­alna — kie­runek technik wete­ry­narii) oraz jako hipo­te­ra­peuta w Fun­dacji Pomocy Mło­dzieży i Dzie­ciom Nie­peł­no­sprawnym „Hej Koniku!” w War­szawie.

Jest człon­kiem Sto­wa­rzy­szenia Tury­styki i Rekre­acji Konnej POLAN. Posiada wła­snego hucuła, któ­rego sama wyszko­liła i przy­go­to­wała do pracy w hipo­te­rapii.

Frag­menty wstępu do książki, autor­stwa Kata­rzyny Kwie­ciń­skiej-Olszew­skiej:

Po raz pierwszy zetknęłam się z hucu­łami na kar­tach książki „Hipo­logia dla wszyst­kich” Gra­bow­skiego [1982]. Będąc dziec­kiem czy­tałam ją wie­lo­krotnie. Jeszcze czę­ściej oglą­dałam wszystkie zamiesz­czone tam ilu­stracje. Konie hucul­skie były przed­sta­wione na dwóch: ogier Goral X Khc 50 (Goral VII – 498 Gurgul I-2 po Gurgul I)  i klacz Tonka Khc 123 (Cukor-Gurgul-5 – Nie­za­budka po Cedryt). Nie zain­te­re­so­wały mnie jednak wtedy ani te obrazki, ani ich opis, a o rasie hucul­skiej zapa­mię­tałam tyle, że to wymie­ra­jące konie gór­skie. W „Hipo­logii” naj­bar­dziej podo­bały mi się zabawne fior­dingi. Fascy­no­wałam się też wyści­gami. Zapewne musiałam widzieć Jaśmina Khc 132 (po Zefir) i jego matkę Dzie­wannę Khc 155 (Hroby V-22 – Wio­senka po Orzech) na Wystawie Zwie­rząt Hodow­la­nych w War­szawie, bo zawsze wycią­gałam na nie rodziców, nie pamiętam jednak tego.
Oso­bi­ście poznałam hucuły w 1994 roku, gdy trzy konie tej rasy poja­wiły się w klubie jeź­dzieckim Wiarus, pro­wa­dzonym przez Wło­dzi­mierza Gro­now­skiego na war­szaw­skim Żoli­borzu, gdzie uczyłam się jeź­dzić konno.[…]

Dla mnie były to śmieszne, grzeczne małe koniki.[…]

[…] Ale po drugim roku stu­diów, latem 1999 roku, poje­chałam już do Gła­dy­szowa. Mogłam obej­rzeć stad­ninę od kuchni, oczami naj­niżej posta­wio­nego w hie­rar­chii pra­cow­nika.
Hucuły nie od razu mnie ocza­ro­wały, naj­pierw zadzi­wiły. Były dużo bar­dziej kolo­rowe, niż sądziłam, bardzo spo­kojne, przy­jazne (choć też samo­wolne i krnąbrne), bardzo odporne i żywotne. Prak­tycznie wszystkim róż­niły się od koni, które do tej pory znałam. Bra­ko­wało im dumy i gracji ich gorą­co­kr­wi­stych braci. Wyda­wało mi się, że zacho­wują się bar­dziej jak psy niż konie, i nie do końca mi się to podo­bało. Zachwy­ciły mnie za to kra­jo­brazy, łąki bar­dziej zie­lone niż te nale­żące do pod­war­szaw­skich wsi. Mój ogromny sza­cunek zyskali też ludzie z tam­tych okolic – bardzo życz­liwi, choć surowi, tak jak konie hucul­skie, nauczeni żyć w trud­nych, gór­skich warun­kach.
Kiedy po pięciu tygo­dniach opusz­czałam Gła­dy­szów, wie­działam, że już zawsze będę tam wracać. W mię­dzy­czasie zdą­żyłam poko­chać konie hucul­skie, być może za sprawą jasno­gnia­dego wałacha Czar­dasz (Rewir – Czata po Luzak), mojej pierw­szej hucul­skiej miłości. Była to zde­cy­do­wanie miłość bez­in­te­re­sowna, zaczęła się, gdy pewnej nocy Świrek, jak go wszyscy nazy­wa­liśmy, pod­dusił się uwiązem. W ciągu następ­nych tygodni wie­lo­krotnie przy­pra­wiał nas o kolejne siwe włosy. A jednak Czar­dasz potrafił mi uświa­domić, że nawet tak samo­wolny, nie­ufny, czy wręcz sza­lony hucuł jak on, w chwili zagro­żenia potrafi zachować spokój i myśleć racjo­nalnie. Tym zrobił na mnie wra­żenie. Wyszedł bez szwanku z opresji, które dla więk­szości koni gorą­co­kr­wi­stych mogłyby się źle skoń­czyć. Za jego sprawą konie innych ras prze­stały się dla mnie liczyć. Rów­nież dzięki niemu porzu­ciłam myśli o zmianie kie­runku stu­diów. Posta­no­wiłam też zostać hipo­te­ra­peutą, by móc pra­cować jed­no­cze­śnie z ludźmi i z końmi.[…]

 […] Zgro­ma­dzone przez siebie mate­riały zaczęłam porząd­kować i ana­li­zować. A że moją drugą po koniach miło­ścią jest sta­ty­styka, lubię żeby wszystko było przed­sta­wione bardzo dokładnie i pre­cy­zyjnie. Jednak z zebra­nych przeze mnie mate­riałów nie chciał powstać spójny obraz konia hucul­skiego, jego pokroju, użyt­ko­wości i historii. Nie­mniej jednak niniejsza książka jest wyni­kiem próby upo­rząd­ko­wania zdo­by­tych przeze mnie infor­macji (czasem sprzecz­nych, nie­jed­no­znacz­nych i nie­kom­plet­nych) oraz roz­wi­kłania tra­pią­cych mnie wąt­pli­wości. Ma ona także ambicję zapełnić pewną lukę infor­ma­cyjną, jako że od wielu lat nie poświę­cano koniom hucul­skim obszernej publi­kacji, a stare mate­riały są obecnie bardzo trudno dostępne.[…]

Spis dotych­cza­so­wych publi­kacji autorki, doty­czą­cych koni  hucul­skich:

1) Kwie­cińska K. — Zapo­mniane stare rodziny żeń­skie Zyrki i Redy w hodowli koni hucul­skich” — Prze­gląd hodow­lany 6/2004, s. 22 – 24.
2) Kwie­cińska K. — Gurgul’s line — ine­xact­ness in pedi­gree of Cukor-Gurgul-5 stal­lion — Elec­tronic Journal of Polish Agri­kul­tural Uni­ver­si­ties 8/2005: 2.
3) Kwie­cińska K. — Struk­tura gene­tyczna popu­lacji koni hucul­skich ze stad­niny w Gła­dy­szowie. Prze­gląd hodow­lany 8/2005, s. 13 – 15.
4) Kwie­cińska K. — Poziom współ­czyn­nika inbredu u źre­biąt koni hucul­skich uro­dzo­nych w SKH Gła­dy­szów w latach 1950 – 2004. Rocz­niki Naukowe Pol­skiego Towa­rzy­stwa Zoo­tech­nicz­nego, 2005, Suple­ment.
5) Kwie­cińska K. — The rela­tion­ship between stal­lions and mares from same Polish Hucul horses’ studs. Annals of Animal Science (sup­ple­ment), 2007 Kraków, 1: 145 – 148
6) Kwie­cińska K. — Uza­sad­niać mery­to­rycznie. Koń Polski, 3/2008, s. 34 – 35.
7) Kwie­cińska K., Olech W. — The inbre­eding influ­ence on Hucul mares repro­duc­tion results”, Annals of Warsaw Uni­ver­sity of Life Sciences – SGGW, Animal Science No 45: 59 – 63, 2008.
8) Kwie­cińska K., Purzyc H. – Con­tri­bu­tion foun­ders genes in popu­la­tion of Hucul horses born in years 1951 – 1955 and 1999 – 2003. Elec­tronic Journal of Polish Agri­cul­tural Uni­ver­si­ties, 2009, 12: 2
9) Purzyc H., Kwie­cińska K. — Mor­pho­me­tric ana­lysis and inbred of Hucul horses regi­stered in Polish Herd Books. XXIX Zjazd Pol­skiego Towa­rzy­stwa Ana­to­micz­nego, Byd­goszcz, 3 – 5 wrze­sień 2009 r.
10) Purzyc H., Kwie­cińska K., Bojarski J., Olech W. — Genetic ana­lysis of Hucul horses in the light of mor­pho­me­tric study. XXIX Zjazd Pol­skiego Towa­rzy­stwa Ana­to­micz­nego, Byd­goszcz, 3 – 5 wrze­sień 2009 r.
11) Kwie­cińska-Olszewska K. – O umasz­czeniu koni hucul­skich. Koń polski (2011). Koń w Inter­necie http://www.konpolski.pl/artykuly.htm
12) Kwie­cińska-Olszewska K. – Ernst Hackl i jego dzieło o koniach hucul­skich. Płaj 43 (2012): 177 – 188
13) Kwie­cińska-Olszewska K. — Czy na Huculsz­czyźnie są konie hucul­skie? Płaj 44 (2012): 5 – 23

 

04. kwietnia 2014 by Katarzyna Majewska
Categories: Aktualności, Artykuły o koniach, Ogłoszenia | Możliwość komentowania Konie huculskie — Historia rasy“ K. Kwiecińska-Olszewska została wyłączona