Umaszczenie srokate u koni huculskich — Romantyczna hostoria pewnego genu

Umasz­czenie hucułów jest bardzo róż­no­rodne, prze­waża maść gniada w róż­nych odcie­niach (od jasno­gniadej do ska­ro­gniadej). Dużo jest koni mysza­tych, ale zawsze ciem­niej­szych, niż koniki pol­skie. W Polsce dość często spo­ty­kana jest maść sro­kata. Wystę­pują także konie kare, bułane i kasz­ta­no­wate. Na Huculsz­czyźnie i wśród przodków naszych koni wystę­po­wało umasz­czenie siwe i iza­be­lo­wate, które w dzi­siej­szej hodowli nie wystę­puje. Współ­cze­śnie jednak nikt już nie pamięta siwych hucułów. Trudno w to uwie­rzyć, ale tak jak stra­cony został gen odpo­wia­da­jący za umasz­czenie siwe, tak samo mógł prze­paść gen odpo­wia­da­jący za umasz­czenie sro­kate.

Umasz­czenie sro­kate wystę­pu­jące u koni hucul­skich jest uwa­run­ko­wane przez domi­nu­jący gen To. Konie sro­kate mogą być więc domi­nu­ją­cymi homo­zy­go­tami ToTo, któ­rych całe potom­stwo będzie sro­kate. Mogą być też hete­ro­zy­go­tami Toto, a wtedy ist­nieje praw­do­po­do­bień­stwo 50%, że prze­każą maść sro­katą na potom­stwo.

Huculi lubo­wali się w koniach sro­ka­tych. Zale­żało im na tym, żeby ich koń był łatwy do zauwa­żenia na roz­le­głych poło­ni­nach i do odróż­nienia od konia sąsiada, chcieli też żeby był efek­towny i nie­po­wta­rzalny, a barwnie ubrany jeź­dziec na sro­katym koniu two­rzył piękny obraz na tle gór. Sro­kacze z ciem­nymi nogami i taran­to­wa­tymi plam­kami uwa­żane były na Huculsz­czyźnie za odpor­niejsze i bar­dziej wytrwałe.

W latach 1925 – 1937 polska Komisja Kwa­li­fi­ka­cyjna Związku Hodowców Koni Rasy Hucul­skiej zare­je­stro­wała 806 klaczy hucul­skich. Hol­länder w swojej książce „Koń huculski” z 1938 podaje opis umasz­czenia 701 spo­śród tych klaczy, 212 z nich było sro­ka­tych (tabela 1).

Po II wojnie świa­towej w pol­skiej hodowli pozo­stało jednak nie­wiele koni sro­ka­tych. Do wyda­nego w 1962 roku I tomu Pol­skiej Księgi Stadnej Koni Hucul­skich wpi­sane były zale­dwie trzy sro­kate klacze: Buczyna, For­ta­lezaKoło­myja.

Karo­sro­kata Buczyna była córką gnia­do­sro­ka­tego ogiera Cze­re­mosz i siwej klaczy Cze­remcha. Uro­dziła się w 1948 roku w SK Racot. Dała 13 źre­biąt i była kon­ty­nu­atorką linii Cze­remchy. Wśród jej potom­stwa jednak tylko piątka źre­biąt była sro­kata. Były to same ogierki: Jassak, Skrzat, Tulipan, Zbrucz i Arbuz. Żaden z nich nie otrzymał jednak licencji.

Rów­nież karo­sro­kata For­ta­leza była córką gnia­do­sro­ka­tego ogiera Żelazny (Goral-4 – Zie­lonka) i gniadej klaczy Nako­neczna. Uro­dziła się w 1952 roku w SK Jodłownik. Dała 6 źre­biąt hucul­skich i jedno po ogierze arab­skim. Była kon­ty­nu­atorką linii Nako­necznej. Jednak tylko jedno jej źrebię, ogier Porfir po Brogan (Wujek – Wiochna), odzie­dzi­czyło maść sro­katą. Porfir otrzymał licencję, nie krył jednak klaczy hucul­skich i nie zostawił po sobie raso­wego potom­stwa.

Gnia­do­sro­kata Koło­myja była pół­sio­strą Buczyny, jej ojcem rów­nież był gnia­do­sro­katy Cze­re­mosz. Dane jej matki nie są znane. Uro­dziła się w 1944 roku w Majątku Bło­ci­szewo. Dała 6 źre­biąt. Maść sro­katą odzie­dzi­czyli po niej synowie: Chru­ściel i Hryć, którzy jednak nie otrzy­mali licencji i córka — karo­sro­kata Moł­da­wianka po Cedryt (Wujek – Węgierka). Moł­da­wianka otrzy­mała licencję i tra­fiła do stada klaczy matek w SK Tylicz. Nie zosta­wiła jednak w stad­ninie potom­stwa. Dwa razy jało­wiła, po czym w 1965 roku została sprze­dana do Włoch.

Mogłoby się więc wydawać, że umasz­czenie sro­kate zostanie w pol­skiej hodowli koni hucul­skich stra­cone.

Do wyda­nego w 1967 roku II tomu Pol­skiej Księgi Stadnej Koni Hucul­skich wpi­sane były dwie sro­kate klacze: Larynka i wspo­mniana wcze­śniej Moł­da­wianka, oraz rów­nież wspo­mniany wcze­śniej ogier Porfir.

Mysza­to­sro­kata Larynka była córką mysza­tego ogiera Cedryt i gnia­do­sro­katej klaczy Pisanka. Pisanka, była córką dwojga sro­ka­tych rodziców — ogiera Jeleń II (Jeleń – Babka) wywo­dzą­cego się z linii Gorala (Jeleń był synem ogiera 385 Goral-9) i klaczy Agatka. Larynka uro­dziła się w 1957 roku w SK Tylicz. Dała tylko 4 źre­bięta, a mimo to stała się nie tylko kon­ty­nu­atorką linii Agatki, ale także klaczą, dzięki której umasz­czenie sro­kate zostało utrwa­lone w pol­skiej hodowli koni hucul­skich.

Umasz­czenie matki odzie­dzi­czyło tylko jedno źrebię Larynki. Był to ogier Zefir po Cukor-Gurgul-5 (Gurgul I-2 – 7 Zinka). Zefir uro­dził się 6 stycznia 1967 roku, a Larynka padła 17 kwietnia osie­ro­cając go w wieku trzech mie­sięcy. Czy można się było spo­dziewać, że to źrebię zostanie licen­cjo­no­wanym ogierem? Tak się jednak stało.

Zefir zostawił po sobie 37 potomków, w tym 19 sro­ka­tych. Spo­śród jego sro­ka­tych dzieci 11 otrzy­mało licencję. Sro­kate umasz­czenie następnym poko­le­niom prze­ka­zały jego córki: Emalia, Fan­tazja, Jutrzenka, JagódkaPożoga; oraz synowie: JaśminPusz­czyk.

Roz­prze­strze­nianiu się genu odpo­wie­dzial­nemu za umiesz­czenie sro­kate naj­bar­dziej przy­służył się jednak uro­dzony w 1977 roku w SK Siary ogier Jaśmin od klaczy Dzie­wanna (Hroby V-22 – Wio­senka), naj­sław­niejszy ogier huculski, aż pię­cio­krotnym złoty meda­lista wystaw kra­jo­wych. Jaśmin był koniem jednak nie tylko pięknym, ale także dzielnym użyt­kowo zarówno pod sio­dłem, jak i w zaprzęgu. Odnosił także drobne suk­cesy jako koń do wol­ty­żerki. Krył przez 23 lata. Padł na cztery mie­siące przed swoimi 30 uro­dzi­nami. Pozo­stawił po sobie 180 potomków, w tym 81 sro­ka­tych.

Obecnie trudno jest wyobrazić sobie stado koni hucul­skich bez sro­kaczy. A prze­cież wszystkie z nich noszą kopię tego samego genu odpo­wia­da­ją­cego za to umasz­czenie, pocho­dzą­cego od Larynki. Do wyda­nego w 2004 roku VIII tomu Pol­skiej Księgi Stadnej Koni Hucul­skich wpi­sa­nych jest 125 sro­ka­tych klaczy i 56 sro­ka­tych ogierów (tabela 2).

autor: dr inż. Kata­rzyna Kwie­cińska-Olszewska

ttt1

ttt2

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ogier Jasmon (Jaśmin — Nanda).

gladyszow 2001 079

Wałach Sahajdak (Hroby XXI-50 — Sar­matka) — pra­wnuk Jaśmina.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ogier Nasir (Jaśmin — Neretwa).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wałach Szlak (Saracen — Sza­manka) — pra­wnuk Jaśmina.

DSC_8095

Ari­zona z Bia­ło­łęki (Miluś — Ama­zonka) — pra­pra­wnuczka Jaśmina.

 

 

14. czerwca 2013 by Tomasz Maciejewski
Categories: Aktualności, Artykuły o koniach | Możliwość komentowania Umaszczenie srokate u koni huculskich — Romantyczna hostoria pewnego genu została wyłączona